W celu zapewnienia wysokiej jakości oraz możliwości personalizacji serwisu, strona www.kzp.pl oraz zawarte w niej elementy innych dostawców (np. google, facebook, reklamodawcy) wykorzystują pliki cookies, które są zapisywane na urządzeniu użytkownika. Użytkownik, który nie życzy sobie, aby pliki te były u niego zapisywane, może zmienić odpowiednie opcje swojej przeglądarki internetowej. Więcej informacji... Wyłącz ten komunikat
kzp
Fischer - Przegld Filatelistyczny
Kanał RSS Profil KZP na Facebooku

Menu główne strony

Katalogi Wiadomości Informator Ogłoszenia Kalendarz Sklepy Linki Kontakt Kanał RSS Profil KZP na Facebooku

Katalogi

Znaczki Całostki - kartki Całostki - koperty Całostki inne Datowniki okolicznościowe Erki okolicznościowe Poczty specjalne

Wyszukiwarka

Zamieszanie noworoczne na poczcie

Nowy rok rozpoczął się dla klientów poczty dużym zamieszaniem. Jednocześnie bowiem wycofano z obiegu część znaczków wydanych w latach 1995-1999, w tym znaczek o nominale 5 gr emisji "Znaki Zodiaku - Wodnik" i wprowadzono nowy cennik, w którym opłaty za podstawowe usługi, tj. listy ekonomiczne najniższych kategorii wagowych mają pięciogroszowe końcówki.

1 stycznia do obiegu wszedł wprawdzie nowy znaczek o nominale 5 gr "Miasta polskie - Sandomierz", ale niestety jak wskazuje praktyka, nasza poczta potrzebuje co najmniej tygodnia na rozdysponowanie nowego znaczka obiegowego pomiędzy wszystkie urzędy pocztowe. Tak więc w pierwszych dniach stycznia w wielu urzędach pocztowych klienci nie mogli nabyć znaczków o nominałach odpowiadających nowym opłatom, np. 1,25 zł - ani w formie pojedynczych znaczków, ani w formie "składanej". Panie w okienkach proponowały zakup znaczków o wyższym nominale, np. 1,30 zł dla listu ekonomicznego do 20 g. Niestety nie potrafiły wytłumaczyć dlaczego klient ma dopłacać do bałaganu organizacyjnego Poczty Polskiej. W dużych urzędach pocztowych sytuacja była nieco lepsza, gdyż znaki opłaty w prawidłowej wysokości można było nanieść na przesyłki za pomocą maszyn frankujących.

Na domiar złego w pierwszych dniach stycznia w niektórych urzędach pocztowych sprzedawano wycofane z obiegu znaczki 5 gr z Wodnikiem. Zjawisko to było o tyle niepokojące, iż urzędnicy pocztowi twierdzili, że znaczki te są nadal ważne i nie zostały wycofane z obiegu, podpierając się przy tym faksami otrzymanymi z jednostek nadrzędnych. Na szczęście sytuacja powoli się normuje - w urzędach pojawiły się już nowe pięciogroszowe "Sandomierze", a niedawno do obiegu wszedł "Gdańsk" o wartości 1,25 zł.

W całej sprawie poczta popełniła błąd polegający na jednoczesnym wprowadzeniu cennika przewidującego nowy rodzaj opłat - z końcówkami pięciogroszowymi i doprowadzeniu do sytuacji, gdy na rynku nie było ani znaczków uzupełniających o nominale 5 gr, ani znaczka o podstawowym nominale 1,25 zł - przez pierwsze cztery dni obowiązywania nowego cennika taki znaczek nie istniał, dopiero 5 grudnia wszedł do obiegu okolicznościowy znaczek "Finał WOŚP", zaś na znaczek obiegowy, czyli pierwszy znaczek przeznaczony do masowej sprzedaży we wszystkich urzędach pocztowych, przyszło nam czekać do 9 stycznia (choć gdzieniegdzie znaczki te można było kupić już 8 stycznia).

A wystarczyło albo wprowadzić znaczki o nominale 5 gr i 1,25 zł do obiegu jeszcze w grudniu (zarządzenie dotyczące nowego cennika Dyrektor Generalny Poczty Polskiej podpisał 5 grudnia 2003 r.), albo wprowadzić nowy cennik później, np. od 19 stycznia, czy nawet od 1 lutego, zapewniając wcześniej dostępność na rynku odpowiednich nominałów znaczków. Można też było po prostu pozostawić w obiegu Wodnika i wycofać go z następną transzą znaczków - przypomnijmy, że poczta deklaruje chęć dalszego sukcesywnego skracania czasu pozostawania w obiegu znaczków pocztowych, więc na pewno czekają nas kolejne ich wycofywania.

W sprawie braku możliwości nabycia znaczków służących do uiszczenia opłat pocztowych za podstawowe usługi (dla przypomnienia - usługi o charakterze powszechnym) klienci kierowali skargi do Rejonowych Urzędów Poczty, Dyrekcji Okręgów Poczty, Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty oraz do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Niezadowolenie klientów z opisanego stanu rzeczy znalazło swoje odzwierciedlenie również w prasie codziennej.

Marek Jedziniak

Informacje

Opracowanie strony, szata graficzna, kod HTML, skrypty PHP i JavaScript, style CSS: Marek Jedziniak.

Wykorzystanie jakichkolwiek materiałów z tej strony możliwe tylko za zgodą autora serwisu.

Wydrukowano z serwisu k@talog znaków pocztowych www.kzp.pl
zamknij